Wstęp i wyzwania stojące
przed nami
Wydaje się, że różnice w nauczaniu matematyki w Polsce i na świecie się powiększają. Zrobiliśmy pewien krok w stronę ujednolicenia naszego nauczania z nauczaniem w Europie Zachodniej wyprowadzając maturę ze szkoły i likwidując egzaminy wstępne na wyższe uczelnie. W ten sposób wzmocniliśmy znaczenie szkoły w przygotowaniu do wyższych stopni edukacji i jednocześnie wzmocniliśmy znaczenie wymagań egzaminacyjnych.
Na początku SNM podejmowało próby, aby opis tego, co się powinno dziać w szkole nie był tożsamy z wymaganiami egzaminacyjnymi, ale skończyło się jednak tym, że wymagania egzaminacyjne stały się praktycznie rzecz biorąc wymaganiami maksymalnymi. Egzaminy zaczęły rządzić nauczaniem w szkole. Podstawy programowe stały się ogranicznikiem, a nie platformą, na której można nadbudować różne wartościowe inicjatywy.
Jednocześnie panowało
bardzo powszechne przekonanie, że należy zmniejszać treści, aby uczniowie
zamiast zakuwać, mogli więcej myśleć, być bardziej kreatywni. Tak więc
zmniejszanie treści się udało (i udaje się nadal), ale z myśleniem jest dużo
trudniej i to się raczej nie udało. Przypuszczenie, że jak będzie mniej treści,
to automatycznie będzie więcej kreatywności, się nie sprawdziło.
A różnice dalej się powiększają.
Świat poszukuje metod na
lepsze nauczanie, na bardziej dopasowane do zmieniającej się rzeczywistości.
Tak więc świat próbuje, zmienia, wyciąga wnioski i znowu modyfikuje. Ten proces
się nie kończy i wiadomo, że nigdy się nie skończy. A przepaść rośnie.
Mam wrażenie, że na pierwszy ogień dobrym punktem odniesienia mogłaby być tak
zwana Matura Międzynarodowa IB. Jest to ponadnarodowa organizacja (takie trochę
międzynarodowe ministerstwo) zarządzająca ponad 6000 szkołami w 157 krajach z
czego w około 3880 szkołach robi się maturę międzynarodową. W Polsce maturę się
zdaje w 3179 liceach.
Pomysł takiego zunifikowanego nauczania zrodził się po to, żeby te wszystkie
szkoły, które są przy różnych ambasadach i międzynarodowych instytucjach miały
porównywalne programy nauczania, co jest istotne dla dzieci rodziców
zmieniających miejsca zamieszkania po całym świecie. No i się udało aż za
bardzo. Teraz to jest coś olbrzymiego nie pamiętającego swoich początków.
System nauczania w szkołach IB wyrósł z brytyjskiego systemu i chociaż różni
się, to jest dalej dość podobny, a został wzbogacony mądrością i doświadczeniem
z wielu krajów nie tylko europejskich i stal się naprawdę międzynarodowy.
Polski system edukacji musi jednak wyrastać z naszych tradycji, ale
zaoszczędzimy bardzo dużo, podglądając między innymi IB i korzystając
krytycznie z cudzych doświadczeń.
IB
Po pierwsze, podział na etapy nauczania. Są 3 lata nauczania początkowego (pimary) + 7 lat nauczania podstawowego (middle years) + 2 lata maturalne (diploma programme). IB najmocniej kojarzy się z tym programem maturalnym i o tym może napiszę najwięcej.
Językami nauczania w
maturalnych klasach IB jest angielski, francuski i hiszpański. Teoretycznie
mogą to być inne języki, ale tylko teoretycznie.
Matematyczny sylabus egzaminacyjny w klasach maturalnych jest dość bogaty. Po
pierwsze są dwa strumienie nauczania matematyki. Strumień matematyki stosowanej
(AI) i strumień matematyki czystej AA. Oba nurty mają dwa poziomy: poziom
podstawowy (Standard Level) i poziom wyższy (Higher Level). Uczeń wybiera
strumień i poziom, kierując się głównie wymaganiami uczelni, na której chciałby
studiować. Uczelnie często wolą ten strumień matematyki czystej, zastosowania
dopiero powoli zdobywają zaufanie uczelni wyższych.
Uczeń, który bardzo dobrze zaliczył poprzedni etap edukacji, ma możliwość
wybrania wszystkich czterech opcji. Uczeń słabszy ma tylko opcje standardowe. O
tym od jakich ocen dostępne są opcje wyższe, decyduje szkoła. Doświadczenie
uczy, że uczeń, który nie zaliczył poprzedniego etapu edukacji bardzo dobrze,
po prostu nie poradzi sobie na maturalnym poziomie wyższym.
Różnice pomiędzy
strumieniem matematyki stosowanej a matematyki czystej polegają głównie na tym,
że w zastosowaniach częściej używa się technologii (głównie kalkulatorów
graficznych) i że można sobie poradzić bez bardzo dobrych umiejętności
algebraicznych. Ale z drugiej strony materiał matematyki stosowanej jest
bogatszy, tyle tylko, że jest bardziej nakierowany na to ‘jak’ niż na
‘dlaczego’. Z naszych doświadczeń wynika, że poziom standardowy
matematyki stosowanej jest dla najsłabszych uczniów mniej stresujący niż polski
profil podstawowy. Jest to bardzo ważna uwaga, bo powinniśmy coś z tym
matematycznym stresem w polskiej szkole zrobić.
Na stronie Zarys programu matematyki w IB w dużym skrócie wypisane są tematy z materiału nauczania.
To jest o tyle ważne, że najwyraźniej ograniczenia, wynikające z naszych
podstaw programowych można bardzo daleko przesunąć.
Wstępny plan działania
· A. Opracowanie nowych sylabusów z przedstawieniem sposobów dojścia do ich realizacji wraz z planem osiągnięcia gotowości do ich wprowadzenia w czasie. (SNM)
· B. Współpraca z CKE. Naprawdę czym innym jest to czego i jak nauczamy i to, co i jak sprawdzamy i egzaminujemy.
· C. Przygotowanie materiałów i scenariuszy lekcji zwłaszcza dotyczących tematów nowych, których nie było w starych sylabusach. (SNM)
·
D. Prowadzenie lekcji
pilotażowych wraz z dokumentacją video dostępną na naszej stronie internetowej.
(To mogłoby być dużym wyzwaniem dla SNM - być może nie tylko dla grupy roboczej
pracującej nad sylabusami. Mogłaby to być dodatkowa grupa robocza produkująca
materiały ułatwiające/zachęcające do wprowadzania nowych treści nauczania, co
do których osiągnęlibyśmy konsensus. To mogłyby być treści pogłębiające propozycje
ministerialne, ale także treści wyprzedzające panujący sylabus, a których
chcielibyśmy uczyć naszą młodzież w najbliższej przyszłości.) (SNM)
·
E. Ważne by było, żebyśmy
mogli mówić jednym głosem w sprawie technologii. Mamy grupę roboczą “Kalkulatory”,
ale trzeba bardzo poważnie rozstrzygnąć sprawę wykorzystywania technologii i
kalkulatorów graficznych.
Wielkim wyzwaniem jest także AI i sprawa wykorzystania AI jest w obecnej chwili
problemem dla edukacji na całym świecie. Jest to temat - rzeka. Trzeba uważać,
żeby nie przegadać sprawy, ale obserwować rozwój AI i odpowiednio reagować.
·
F. Współpraca z
wydawnictwami jest bardzo wskazana, o ile wydawnictwa nie będą chciały nas
zdominować i po prostu wykorzystywać jako reklamę dla swoich przyszłych publikacji.
·
G. Współpraca z uczelniami
wyższymi: Ta współpraca jest wyjątkowo nieefektywna. Warto próbować, żeby było
inaczej.
· H. Kształcenie i doskonalenie nas nauczycieli. To na pewno nie jest ostatnia i najmniej ważna sprawa, a możemy i powinniśmy zgłaszać postulaty w tej sprawie.
Pracy jest na wiele lat. W najbliższym czasie okaże się, czy z ministerstwem
będziemy twórczo współpracować, czy raczej będziemy wyłącznie grupą nacisku,
czy też potulnie i bezkrytycznie będziemy dostosowywać się do odgórnych decyzji.
Warszawa, 25.02.2026